Jesień to czas ludzi samotnych…

Jesień to czas ludzi samotnych. Którzy zamiast udawać się na wieczorne spacery, zamykają się w sobie w swoim ciepłym kącie z kubkiem w dłoni i grubą książką. Przykryci ciepłym kocem, słuchający nostalgicznej muzyki z radia, zamknięci w sobie ludzie, którzy są niczym cicha pustka tłumiąca delikatny dźwięk bicia serca. Jak trudno jest sie pogodzić z myślą, iż jesteś sam na tym świecie, a krople deszczu spływają po szybie jak krople łez po policzku. Zwykła codzienność, rutyna w którą popadasz z dnia na dzień. Szary cień parasola i odbicie lustrzane w kałurzy, w którą wciąż spoglądasz. Liczysz na to, że ktoś poda ci rękę, lecz odsuwasz się od ludzi coraz dalej. I znów popadasz w rutynę. W jesienny wieczór, kiedy jesteś sam na świecie. I gdybyś chciał uwolnić się ze sznura cierpienia, i tak tego nie zrobisz, bo nie masz na tyle odwagi, by sprzeciwić się samemu sobie. I nie patrz juz więcej w to zaparowane okno, nie spoglądaj w brudną kałużę, i niech parasol nie przykrywa cię głębokim cieniem. I wyrwij się z tej rutyny.

Witaj, świecie!

Wow, jak udało Ci się tu trafić?

Ale skoro już tu jesteś (i jakimś sposobem tutaj trafiłeś, chociaż nwm jak ;-) ) Chciałabym Cię bardzo serdecznie przywitać w moim małym wirtualnym świecie!

Tworzę tego bloga, żeby pokazać Ci jak ja wyobrażam sobie większość rzeczy.

Chcę, choć trochę zainteresować Cię moim podejściem do życia i pasjami, o których dowiesz się na tym właśnie blogu :-D

I proszę, nie hejtuj mnie, tylko pozwól mi tworzyć i zaakceptuj to, że mam swoją pespektywę :-)